czwartek, 5 maja 2011

Nude heels

Witam serdecznie po zimowej majówce. Ja odpoczęłam za wszystkie czasy, chociaż nieco zmarzłam. Szczególnie śpiąc w samochodzie, ale czego się nie robi w dobrym towarzystwie :). Obecnie leniuchuję czekając "z niecierpliwością" na poniedziałek. W ów dzień idę do wojska. Ach na co mi to było. Zaczynam dwutygodniowe praktyki w wielkim centrum ogrodniczym. Nie wiem, czy wyjdę z tego cało, ponieważ facet prowadzący moje zajęcia nie sprawił wcale miłego wrażenia. Ale cóż, co nas nie zabije to nas wzmocni!

Szpilki w kolorze ciała, czyli nude heels. Nieodzowny hit tej wiosny.





Na koniec hit nad hitami, czyli czerwona podeszwa (Louboutin):



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz